Nie wiem.
•poniedziałek, 22 marca 2010
•21:57:45
•Komentarzy : 5
•Ĺťycie jest za krĂłtkie na myĹlenie, ot co.
•Nie mam pojęcia co się dzieje, mam wszystkiego dosyć, wszystko mnie męczy, irytuje i wkurwia. Potrzebuję ludzi, potrzebuję wsparcia, ale czuję, że go nie mam i nie daję rady. Czuję, że coś straciłam i tracę coraz więcej. Dlaczego? Czy coś zrobiłam źle? Dlaczego tyle ludzi się ode mnie odwraca i nie widzi, że potrzebuję pomocy? Dlaczego wszyscy jadą mnie za to, że się tak zachowuję, zamiast zapytać DLACZEGO się tak zachowuję. Czy potrzebuję pomocy? Tak. Czy ją dostanę? Nie wiem, bo nawet jeśli, to muszę się uczyć do szkoły, bo przecież logiczne, że po co robić sprawdziany raz w tygodniu, jak można dosrać pięć w jednym. Przecież wiadomo, że każdemu uczniowi doba się wydłuża do 36h i spokojnie się nauczy i jeszcze wszystko odrobi. Jasne. A ja bym chciała mieć wszystko w dupie i nie mogę.
komentarze [5]
Sylwester.
•piątek, 1 stycznia 2010
•08:38:33
•Komentarzy : 11
•Ĺťycie jest za krĂłtkie na myĹlenie, ot co.
•Spędzony w domu. Z rodzicami. I ich gośćmi... ...nie podejrzewałam, że będzie aż tak fajnie. Fakt, trochę to przykre jak moje życie towarzyskie jest życiem towarzystkim moich rodziców... ale w sumie... A kogo to?
I mam pewne postanowienia... Choć to złe słowo, po prostu tego chciałabym i już. To po pierwsze dojść do siebie i odzyskać swoją dawną, zimną, pewność siebie. Bo wtedy umialam się opanować, dawałam radę wszystkiemu, a teraz nawet biedny Amor, który po prostu chce wyjsć na spacer, mnie denerwuje. No bo nie może z kimś innym wyjść?! A nieważne, że inni olewają, a ja po prostu się nim tak przejmuję. I chciałabym odzyskać swój dawny spokój i podejście do wszystkiego, bo na razie jestem jednym wielkim strzępkiem nerwów. Przez wszystko i wszystkich. A jak wszystko i wszyscy nie pomagają, to sobie sama rade dam!
Kolejną taką zachcianką, w sumie taką jak co druga osoba sobie wymyśla..., to schudnąć. Nie, że mam coś do siebie, ale jednak przytyłam ostatnio dosyć sporo i po prostu źle mi z tym. Ciężko się i skacze i gra w siatkę i ino kostki ciężko się mają.
A już totalną zachcianką jest to... Abym łykała oeparol i deprim w celu uchronienia się przed PMSem #_#. Boże, ja wierzę w te leki i one zadziałają! Mam dosyć rozchwiania emocjonalnego, które jest swtorzone przez durne hormony! No błagam, mam dosyć tego, że mam wtedy spieprzony cały dzień, bo RANO o 6:30 w autobusie był TŁOK #_#"""... Kiedy kiedyś bywało gorzej...
A wracając do sylwestra... Nie było fajerwerków! *naszych* Ino tyle co Ci zza górki windowsowskiej powystrzeliwali i tam w kole stacji... No, ale lepszy rydz niż nic. W sumie to bym mogła wstać i jak gdyby nigdy nic sobie dzień zacząć... Ale po co jak to nowy rok i wszystko pozamykane? Se chociaż bym na miasto pojechała. No, a jutro sobie poczytam tę notkę, pośmieję się z literówek i powtórzeń*mam świadomość, że na pewno gdzieś są, bo wiele razy coś źle pisałam, ale poprawiałam i ciekawe ile rzeczy nie poprawiłam... a powtórzenia są specjalnie, bo lubię tak po wiejsku se mówić*
Szczęśliwego nowego roku! Oby był lepszy niż poprzedni!
komentarze [11]